Barbara Nowacka zachęca do linczu na Patryku Jakim? Interweniował Terlikowski: Jest pani ministrem
O Barbarze Nowackiej zrobiło się głośno po tym, jak udostępniła w mediach społecznościowych grafikę prezentujące popularną żabę Pepe, która jest kojarzona z ruchem alt rightu. Na zdjęciu widnieje napis "Polska prawica gdyby Ministerstwo Edukacji zakazało serwowania gówna w szkolnych stołówkach". Pod tekstem widnieje rysunek Pepe, który... konsumuje własne odchody.
Do zdjęcia Nowacka dołączyła komentarz. "Chamówa po pisowsku. Obrazić i poniżyć a spokojny film nazwać płaczliwym. Bo kobieta… I serio już chyba sami nie ogarniają z czym walczą – zdrowym odżywianiem dzieci, walką z otyłością, lokalnymi produktami" – napisała Nowacka.
Szokująca grafika. Nowacka: Chamstwo trzeba napiętnować
Pytana w RMF FM o skandaliczną grafikę minister stwierdziła, że sprowokował ją Patryk Jaki swoim komentarzem na temat diety planetarnej i nadwagi Katarzyny Lubnauer.
– Chamstwo Patryka Jakiego trzeba napiętnować i pokazywać. Człowiek, który z własnego doświadczenia powinien mieć jakąkolwiek przytomność i wiedzieć, jak ważna jest wrażliwość i ochrona słabszych, drwi z choroby otyłości Katarzyny Lubnauer – mówiła.
– Ona sama mówi, że otyłość jest chorobą. Ale to nie powoduje, że w związku z tym ktoś tworzy gorsze prawo, jest mniej przygotowany i kompetentny niż jakiś palant, który podciąga się na drążku. Jestem oburzona, jak ta nasza prawica, która tak mówi o szacunku do kobiet, potrafi poniżyć kogoś, bo chce zrobić awanturę polityczną dla klików – kontynuowała Nowacka.
Minister zdaje się nie widzieć nic kontrowersyjnego w grafice obrażającej prawicowych polityków oraz wyborców. Jej zdaniem prawica "robi kliki" na temacie otyłości dzieci oraz nie stanęła w obronie obrażanej kobiety.
Nowacka nie odpuszcza. "Jest pani ministrem edukacji"
Nowacka nie kryła oburzenia postawą Patryka Jakiego i zaczęła obrażać europosła PiS. – Określenie palant w stosunku do niego mogłoby być najłagodniejsze – mówiła. Następnie zwróciła się bezpośrednio do słuchaczy radia, by sami podzielili się tym, jak określiliby europosła PiS. – Zapraszam państwa do rozmowy – powiedziała, patrząc centralnie w kamerę.
Wówczas Tomasz Terlikowski prowadzący dyskusję stwierdził, że: – Ja nie zapraszam, bo wiem, jak ludzie potrafią pisać w internecie. To nie jest dobry apel, pani minister, bo naprawdę może się pojawić hejt – stwierdził.
Nowacka nie przejęła się jednak tym. – Dlaczego mamy się hamować? Bo jesteśmy kobietami? Bo jesteśmy słabsi? – pytała.
– Bo jest pani ministrem edukacji. Żeby dzieci się hamowały, to już poza wszystkim innym – zwrócił uwagę dziennikarz.
Nowacka jednak kolejny raz stwierdziła, że "Patrykowi Jakiemu wolno wszystko".